poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Perseidy 2013

Pogoda okazała się łaskawa na noc przed maksimum. Zatem rozgadaną czeredą ruszyliśmy w sprawdzone miejsce na Przełęczy Tąpadła. Warunki obserwacyjne bardzo dobre: komary tym razem zupełnie nie przeszkadzały, a M31 była osiągalna metodą zerkania.
Rój sprawił kilka niespodzianek. Przede wszystkim jeszcze zanim zdążyłem dobrze ustawić kadr na M31, zarejestrowałem wspaniały ślad perseida na ogniskowej 50 mm.
Interesujący jest kolor meteoru. Meteoroid zaczyna świecić w wyższych partiach atmosfery na zielono i wypala się na czerwono.
Długą serię 17 mm ustawiłem na zenit w okolicach Łabędzia. Z ok. 130 klatek, na jednej zarejestrował się wyraźnie jeden ślad.
Bez dwóch zdań, była to bardzo udana dwugodzinna sesja: zdarzył się jednoczesny spadek dwóch równoległych meteorów, efektownych śladów było w sumie kilka, mniej efektownych kilkanaście. Niemal wszystkie z nich zostawiały wyraźne smugi.

piątek, 2 sierpnia 2013

Kosmos 2084

Korzystając z bezprecedensowego okresu dobrej pogody, wybraliśmy się na Przełęcz Tąpadła.
Polanka jest dosyć zarośnięta i zasłonięta okolicznymi drzewami, więc nie nadaje się do obserwacji obiektów blisko horyzontu. Nie jest to wielki problem, gdyż bliskość Wrocławia i Wałbrzycha i tak uniemożliwia tego typu aktywność.
Droga Mleczna jest wyraźnie widoczna. Obserwator dosyć szybko dostrzeże jej strukturę i ciemniejsze pasy. M31 ledwo widoczna wyłącznie metodą zerkania, ale to wina jej dosyć niskiego położenia.


Z całej serii zdjęć bolidowych (nic się nie załapało na 3000s klatek) wybrałem ciekawe obiekty - rosyjski satelita szpiegowski Kosmos 2084, i rakietę Kosmosu 2360.

piątek, 10 sierpnia 2012

Droga Mleczna

Wizyta w Bieszczadach. Niefortunnie wybrany czas wyjazdu ograniczył noce obserwacyjne w zasadzie do jednej. Na niebie raz po raz przemykały meteory.
Wnioski na przyszłość: kontrolować ostrość.

środa, 6 czerwca 2012

Tranzyt Wenus 2012

Pogoda udała się świetnie. Rano na górce Świeradowskiej przywitał nas głęboki błękit nieba. Słońce wstało punktualnie : ) ukazując od razu sprawcę dzisiejszego zamieszania. Ku mojemu zaskoczeniu na podglądzie aparatu dostrzegłem zielony błysk. Udało się chyba coś z niego uchwycić. W tzw. międzyczasie przyjechała reszta dzisiejszej ekipy, a ja musiałem się wrócić do domu po... filtry. Planeta leniwie przemieszczała się na Słonecznej tarczy, a ja żałuję że nie wpadłem na pomysł aby się chociaż na kwadrans przerzucić na wizual. Okulary w końcu były w torbie. W podglądniętej po sąsiedzku lornetce widok przedstawiał się rewelacyjnie, nie do porównania z płaskim obrazem na ekranie laptopa. W końcu nadszedł czas trzeciego kontaktu. Jak na złość akurat wtedy popsuła się termika, i obraz w podglądzie zaczął przypominać powierzchnię jeziora. Registax jednak wyłuskał na tyle dostateczną ilość ostrych klatek, żeby złożyć z tego dosyć ostre zdjęcie. Podsumowując: koniecznie na przyszłość uwzględnić w programie obserwacje wizualne.

wtorek, 8 listopada 2011

Sunspots 1338-1343


Czas maksimum wyraźnie się zbliża. Grupę 1339 widać gołym okiem (przez Baadera). Oto plon dzisiejszego ciepłego listopadowego popołudnia.